Karate-dō a sport
Pytanie jednak, czy na szali powinno pojawić się zdrowie lub życie? Kończąc ten wątek wyobraźmy sobie dwa wyniki. Pierwszy, że uczestnik zawodów przegrywa. Okazał się słabszy. Pojawia się żal, frustracja i wewnętrzna złość, którą trzeba w jakiś sposób wyładować. Drugi, to ten gdzie uczestnik jako najlepszy w danych zawodach w walce finałowej przegrywa z przeciwnikiem o wiele słabszym z powodu - jak okazałoby się później - podłożenia się przeciwnika tak, aby sędziowie uznali, że ten lepszy wykonał technikę niedozwoloną. Efekt to natychmiastowa dyskwalifikacja. Co pojawia się w umyśle niedoszłego mistrza? Frustracja!? Agresja!? Przemoc!?
Wymienione powody dają już podstawę do tego, by móc samodzielnie wyrobić sobie zdanie o tym, czy sportowe Karate jest tym "właściwym". Jak zauważyłem wcześniej, nie jest to atak na sport jako taki. W "sztukach walki" przyjmijmy za wzór chociażby boks amatorski. Jest "sztuką walki", ale cały proces szkoleniowy, cała otoczka związana z budową charakteru uczestników, wreszcie bezpieczeństwo przeprowadzania zawodów jest na najwyższym poziomie. Jak to wygląda z poziomu Karate-dō?
Jedną z ról nauczyciela (jap. sensei) jest krzewienie kultury fizycznej. Tym bardziej aktualna staje się praca ze wszystkimi, którzy rozpoczynają trening Karate. Tutaj nie występuje element selekcji uczestników, ponieważ rywalizacja w założeniach Karate-dō została wyeliminowana. Skoro nie ma rywalizacji z innymi osobami, choć ta jest w odniesieniu do nas samych i naszych słabości - Karate staje się jedną z niewielu dyscyplin życia, która poprzez ciężki trening kształtuje u ćwiczących inne wartości. Zdrowie, poczucie własnej wartości, poznanie wartości zdrowia i życia, satysfakcję z osiąganych sukcesów. Do wartości których uczymy się możemy zaliczyć: pracę, konsekwencję, umiejętność skupiania się, udzielania pomocy innym. Tak naprawdę wszystko, z czym może się kojarzyć Karate powinien nam przekazać nasz nauczyciel. Bez jego opieki i przekazu o najważniejszych wartościach Bushidō (tj. drogi wojownika) prawdziwe "doskonalenie się" jest utrudnione lub wręcz niemożliwe.
Karate-dō Tsunami
Zapewne niewiele osób wie, że u swoich źródeł powstania Karate-dō Tsunami przez krótki czas zajmowało się rywalizacją sportową. Doświadczenia jednak były na tyle niepokojące, że natychmiast porzucono tę "drogę" na rzecz Karate-dō. Od 12 października 1980 roku, tj. I Taikai Yūdansha Karate-dō Tsunami (Zjazd Rady Mistrzów Karate-dō Tsunami) rywalizacja w tym kierunku została odrzucona. Karate-dō Tsunami w swojej metodyce nie uznaje rywalizacji sportowej. Trening Karate służy tylko i wyłącznie do zmagania się ze swoimi słabościami. Podjęta walka może być tylko w obronie własnej lub innych ludzi zgodnie z tradycją, kiedy ma uzasadnienie i sens.
W kierunku tym, Karate-dō jest podstawową formą "doskonalenia się". W Karate-dō Tsunami nad wyraz wysoko rozwinięty jest szacunek dla działań ludzkich. Stąd każdy wybór ćwiczącego jest przyjmowany z pokorą. Jeżeli Uke pragnie poznać Karate sportowe, nauczyciel nie zabrania mu tego. Często wręcz pomaga w dotarciu do nauczycieli zajmujących się tym zagadnieniem. Szacunek do wyboru Uke jest jednym z warunków rozwoju w Karate-dō Tsunami.
« pierwsza < 3 4 5

